Jak być wdową po dyplomacie?
Oddając należyty hołd zmarłemu, nie wolno pani jed
nak ani przez moment zapominać o tym, że rolę wdowy
po dyplomacie kreować ma pani nie wśród nieboszczy
ków, ale wśród żywych. Stąd też bez względu na to, jak
długo, gdzie i w jakiej randze nieboszczyk był na pla
cówce — jeśli ma pani zostać uznana za wdowę towa
rzysko interesującą — wspominać ma pani prawo: „nie
odżałowanej pamięci, cóż to za człowiek" — jedynie
w sposób zdolny usatysfakcjonować słuchających. W tym
celu nie wyciąga pani z pamięci jakiejś pani Dupont,.
która kiedyś pożyczyła pani żelazko, czy pana Taylora,,
któremu złamał się sekator, w związku z czym udo
stępniła mu pani swój (jak to było naprawdę); tylko solidnie uczy się pani na pamięć z odpowiednich publikacji
odpowiednich nazwisk, aby następnie:
O jeśli rozmowa schodzi na bale noworoczne, przy¬pomnieć sobie bardzo udany, przed laty, sylwester w Pa
łacu Burbońskim w Paryżu, gdzie de Gaulle wywijał
z panią takie hołubce, że zwróciło to aż uwagę niejakie
go Koli Winogradowa, ambasadora radzieckiego;
O jeśli rozmowa schodzi na turystykę, przypomnieć
sobie uroczą wycieczkę z Nixonami (podkreśla pani, że
on nie był jeszcze wtedy prezydentem, aby słuchacze
nie pomyśleli, że już niżej prezydenta z nikim z mężem
nie przestawaliście) w Góry Skaliste, zakończoną strasz
ną ulewą, tak że samochód wasz dosłownie płynął jak
łódź;
O jeśli rozmowa schodzi na sprawy intymne, przypomnieć sobie natychmiast niezapomniany wieczór en
deux, spędzony z U Thantem w maleńskiej knajpce pod
Rangoonem, spotkanie, które nie wiadomo zupełnie, jak
by się skończyło, gdyby nie religia buddyjska zabrania
jąca U takich zakończeń i gdyby nie fakt, że U musiał
tegoż wieczora odlecieć do Nowego Jorku, bo ktoś
z kimś — już nie pamięta pani — znów zaczął wojnę
Snując wszystkie te „udane", „urocze" i „niezapomniane" wspomnienia, zwraca pani przez cały czas
baczną uwagę, czy nie słucha ich przypadkiem inna
wdowa po dyplomacie, która spokojnie odczekawszy, aż
pani skończy, „przebije" natychmiast pani opowieść
historią, „jaka się jej właśnie przypomniała" — będzie
w niej jednak na pewno brał udział ktoś wyższy rangą
niż bohaterzy pani opowiadania.