Jak demonstrować wyrzuty sumienia? cd
mnie zaprzeczy, mówi pani: „Mój mąż podarował mi kiedyś podobny. Ciekawe, co on, biedaczek, teraz robi, kiedy ja lekkomyślnie zgodziłam się tu do ciebie przyjść. No sam powiedz, czy miałam ja rozum w głowie, zgodziwszy się tu przyjść?" itd., jak w wypadku fotografii.
Goszcząc pana sam na sam u siebie w domu, wyrzuty sumienia demonstruje pani jeszcze przed podaniem kawy. W tym wypadku daje pani pierwszeństwo własnemu mężowi. Patrząc smutno na zegar ścienny, mówi pani: „Czeka teraz nieszczęśnik na połączenie w Kłodzku, na twardej ławce, w brudnym na pewno bufecie dworcowym, a my tu sobie w wygodnych fotelach... no sam po-wiedz, czy ja mam sumienie?" Częstując pana jego papierosami zauważa pani: „Po tych kaszle najmniej. Ale w ogóle powinien się leczyć. Tymczasem ja, zamiast dbać o niego, urządzam sobie jeszcze pod jego nieobecność randki. No sam powiedz..." itd.
Zdarzyć się może, że demonstrując przed panem wyrzuty sumienia, zostanie pani takimi samymi poczęsto-wana również przez niego. W tych wypadkach, niezwykle jednak' rzadkich, wystarczy, jeśli pani odpowie: „Masz rację, zastanów się", aby natychmiast demonstracja została przez pana zakończona.