Polecamy

- laptopy
- reklama w Internecie
- kosmetyki
- wyłączniki
- Docieplenia
- kwasy omega 3
- Zróżnicowane produkty herbalife sa dostepne w sieci dystrybucyjnej.

A A A

Jak kreować rolą jego przyjaciółki

Bardzo często, będąc jego przyjaciółką zaledwie w wieku osiemnastu lat, nie potrafi pani — z braku doświadczenia życiowego — bądź w ogóle sprostać tej roli, bądź też — co zdarza się jeszcze częściej — myli pani role. W efekcie, mając na przykład kreować rolę przyjaciółki dyrektora teatru, zachowuje się pani tak, jak gdyby była pani przyjaciółką kierownika farmy ho-dowlanej, lub też mając kreować rolę przyjaciółki kogoś — wiadomo kogo, prezentuje pani maniery przyjaciółki młodego poety. Wychodząc naprzeciw debiutant-kom kreującym swoje pierwsze życiowe role, przedstawiamy poniżej zestaw póz obowiązkowych, właściwych dla kilku popularniejszych kreacji, do wykorzystania i ścisłego przestrzegania. I tak: Będąc przyjaciółką dyrektora teatru kiedy chce panią obsadzić w głównej roli, nie robi mu pani za każdym razem dzikich awantur twierdząc, że w zespole jest przynajmniej dziesięć aktorek, które rolę tę zagrałyby o wiele lepiej od pani. Jeśli autor składając w teatrze tekst napomknął, że postać głównej bohaterki tworzył z myślą o pani, nie stara się pani z tego powodu ośmieszyć współczesnych dramaturgów mówiąc, że proponowana przez nich sztuka jest zupełną grafomanią. Słysząc sugestię, że to nie najdroższy, tylko pani ustala repertuar teatru, nie protestuje pani żywiołowo, zupełnie śmiesznie argumentując, że nie zna się pani w ogóle na teatrze. Wreszcie nie szantażuje pani swojego najdroższego, że jeśli tylko będzie chciał postawić na swoim i zrobić z pani aktorkę, mimo że kategorycznie sobie pani tego nie życzy, chcąc pozostać osobą niezna-ną, prywatną, w cieniu — to natychmiast go pani zo-stawi. Będąc przyjaciółką kogoś — wiadomo kogo na wieść, że „gdyby on tylko zechciał, mógłby na-tychmiast załatwić", nie wybucha pani gwałtownym śmiechem twierdząc, że nie stać go nawet na załatwienie o wiele mniejszej i pani dotyczącej sprawy, a co dopiero takiej poważnej rzeczy, i na dodatek dla kogoś obcego. Słysząc, że „on na pewno już wie", nie wpada pani w osłupienie i nie mówi pani: „On??! On zawsze o wszy-stkim dowiaduje się na samym końcu, i to najczęściej ode mnie". Słuchając wreszcie plotki, że mają go awan-sować na jeszcze wyższe stanowisko, nie protestuje pani z zapałem: „To wykluczone! Z jego możliwościami na wyższe stanowisko? Nigdy w to nie uwierzę!" Będąc przyjaciółką naczelnego re-daktora pisma przyjaciółek twierdzących, że redagowane przez naj-droższego pismo jest ostatnio ciekawe, nie przekonuje pani długo i cierpliwie, że z takim zastępcą, jakiego ma najdroższy, można by robić pismo o wiele jeszcze cie-kawsze. Nie pyta pani najdroższego, dla kogo on napisał w ostatnim numerze artykuł wstępny, skoro nawet pani nie zrozumiała, o co mu w ogóle w nim chodzi. Nie stara się pani też dociekać, dlaczego zwolnił redaktora, o któ-rym jeszcze parę dni temu mówił, że ma wielkie per-spektywy.