Jak na wszelki wypadek radzić się mamy?
Kiedy po zdaniu egzaminu dyplomowego chłopiec, którego pani zna już od pierw-szego roku studiów, zaproponuje wspólną wycieczkę na miesiąc w Bieszczady, zanim mu pani odpowie, na wszelki wypadek radzi się pani mamy. Kiedy znajomy, któ
rego poznała pani przez koleżankę mamy, chcąc pani umilić czas, jaki zamiast w Bieszczadach z sympatią spędza pani w domu, zaproponuje przyjście do niego na kolację, zanim mu pani odpowie, na wszelki wypadek radzi się pani mamy. Kiedy po kolacji ze znajomym, któ-rą zjadła pani we własnym domu, w obecności mamy, znajomy zaproponuje pani, abyście nazajutrz po połud-niu poszli razem do kina, na wszelki wypadek, gdy zna-jomy już wyjdzie, radzi się pani mamy, jak postąpić, gdyby po kinie znajomy zaproponował jeszcze cokol-wiek innego. Jeśli mama znajomego, która razem ze zna-jomym przyszła do kina, zaproponuje pani, abyście naj-bliższą niedzielę spędzili razem z nią, jej mężem, młod-szym bratem znajomego, starszą siostrą znajomego, psem seterem irlandzkim i znajomym w ich domku kem-pingowym za miastem, na wszelki wypadek radzi się pani mamy. Jeśli po następnych dziesięciu niedzielach spędzonych w towarzystwie rodziny znajomego na kem-pingu za miastem znajomy zaproponuje pani małżeń-stwo, na wszelki wypadek radzi się pani
mamy, chociaż jej zdanie w tej sprawie jest już dla pani raczej jasne, ponieważ od pierwszej niedzieli zawsze jeździła na kemping razem z wami. Jeśli po roku małżeństwa znajomy zjawi się po raz pierwszy od sześciu miesięcy w domu, wyjaśniając cel swojej wizyty chęcią zabrania swoich rzeczy, na wszelki wypadek radzi się pani mamy...