Polecamy

- laptopy
- reklama w Internecie
- kosmetyki
- wyłączniki
- Docieplenia
- kwasy omega 3
- Odpowiednia dieta dziecka pozwala na jego zrównoważony i zdrowy rozwój.

A A A

Jak oświecać przyjaciółkę

Mimo że przyjaciółka jest tylko o rok starsza od pani i że razem uczęszczała z panią do tych samych zakonnic, na skutek bez porównania niższego stopnia inteligencji i mniejszego od pani oczytania nie rozumie nawet naj prostszych słów używanych na co dzień w telewizji. Nie zaniedbuje więc pani żadnej okazji, aby wyjaśnić przy jaciółce znaczenie tych słów, przy czym tłumacząc je, podkreśla pani równocześnie, jako dama światowa, swój dystans do poszczególnych spraw. W praktyce robi to pani tak: jeśli przyjaciółka panią pyta bądź — jeszcze częściej — jeśli nie pyta, co oznacza nazwa albo słowo wymienione przez pana w telewizji, wyjaśnia pani, że na przykład: Maszyna cyfrowa — to po prostu popularne w cza-sach młodości przyjaciółki sczoty, w których napęd ręczny zmieniono na elektryczny. W związku z tym np. rachunek za zbudowanie posesji można obliczyć dużo szybciej i bez ryzyka, że złodziej-budowniczy coś dopisze w trakcie liczenia. Centrum obrachunkowe — odpowiednik kawiarni tyle tylko, że zamiast pań z towarzystwa znajdują się tam urzędniczki i urzędnicy, obrachunki zaś nie dotyczą ich samych, tylko różnych przedmiotów. Kontener — zwyczajna siatka albo koszyk, ale tak duże, że można zmieścić w nich zakupy hurtowe. Po nieważ podnosząc taką siatkę każdy mógłby dostać prze pukliny, wozi się ją na automobilach, a podnosi ją spe cjalna maszyna. Psychoanaliza — nic innego, jak po prostu wizyta u wróżki, tyle tylko że z wyższym wykształceniem, z tą jednakże różnicą, że u wróżki wszystko opowiada sama wróżka, siedząc, u psychoanalityka natomiast wszystko opowiada sama pani, leżąc. Nukleonika — coś, na co postanowiła pójść córka kuzynki, ale kuzynka powiedziała, że się za skarby świata na to nie zgodzi, ponieważ nie jest to żaden zawód dla kobiety i na dodatek można od tego nie mieć dzieci. Kineskop — jest to żarówka, co oświetla obraz w telewizorze, ale strasznie niebezpieczna, bo jak ostatnio wybuchła u jednych państwa, to zniszczyła im meble i oryginalny perski dywan, który w komisie wycenio no na dziesięć tysięcy. Telewizja satelitarna — to po prostu szalenie ko sztowny sposób pokazywania u nas, jak ścigają się gdzieś tam w Ameryce panowie albo panie — zupełnie tak, jakbyśmy nie wiedzieli, jak to ściganie wygląda, lub też, jeśli im już tak bardzo w tej telewizji na tym ści ganiu z jakichś powodów zależy, jak gdyby nie mogli tego pokazać z któregoś naszego stadionu, dużo taniej. Antybiotyk — jak coś kiedyś spleśniało, to się to wyrzucało, a nie robiło się z tego lekarstwa. Ale oni zawsze coś nowego wymyślą. Żyli ludzie tyle lat bez tych antybiotyków i jakoś było dobrze. Tranzystor — to nic innego jak zwyczajne radio, tyle tylko, że nie dla przyjemności, do dużego pokoju pod obraz, tylko do lasu, na plażę albo do tramwaju, żeby nie można było wytrzymać.