Jak unikać nawiązywania znajomość z panami cd
które szkodzą, apeluje pani o dietę. Ponieważ (szczęśli wie) nigdy się pani jej nie doczeka, zdobywa pani zna
komity pretekst do stałego przypominania o swoic
dolegliwościach w dowolnym momencie, kiedy tylko któ
ryś z współbiesiadników lekkomyślnie o tym zapomni.
Na plaży
nakręciwszy włosy na lokówki albo jeszcze lepiej: na papiloty z gazety, smaruje pani całe ciało, od stóp do głów, tłustym i wydzielającym silną woń olejkiem, po czym nos i powieki zakleja pani kawałkami papieru albo listeczkami. Tak przygotowana, kładzie się pani w obo-jętnie jakim miejscu na plaży i w zupełnym spokoju oczekuje na godzinę obiadu.
W kawiarni
umawia się pani z koleżanką, po czym zająwszy miejsce przy stoliku zamawia pani mały soczek ze słom-ką. Czas przeznaczony przez panią na pobyt w kawiarni najlepiej wypełniają: dłubanie słomką w zębie, robienie sobie manicure, wychodzenie do telefonu. Z koleżanką nie rozmawia pani tak długo, jak długo żaden mężczyzna nie zaproponuje pani, że dosiądzie się do stolika. Jeśli z jakichś powodów nie uda mu się tego wyperswadować, zostawia pani koleżankę z mężczyzną, który się przy-siadł, i albo wraca pani do domu, albo przenosi się pani do innej kawiarni, gdzie ma pani szansę spotkać przy stoliku inną samotnie siedzącą koleżankę.
Na przyjęciu albo na prywatce stara się pani jak najszybciej upić. Im szybciej się pani upije, tym większą ma pani szansę nienawiązania znajomości z jakimś mężczyzną. Jeśli mała ilość wódki albo zły stan zdrowia uniemożliwiają pani upicie się, toaleta zaś i makijaż pani nie okazały się niestety dostatecznie odstręczające dla mężczyzn, zniechęca ich pani intelektualnie za pomocą dowolnego zestawu pytań i wypowiedzi. Widząc rosnące zainteresowanie męż-czyzny swoją osobą pyta go pani, zanim jeszcze zdąży sformułować pierwsze zdanie: „A gdzie pana żona?" Je-śli odpowie, że została w domu, ponieważ źle się czuje, albo że bawi na delegacji lub na wczasach, mówi pani: „Fe, to nieładnie przychodzić bez własnej żony", po czym — jeśli pani widzi, że pan przyjął tę uwagę jako żart — dodaje pani: „Zaręczam panu, że na pewno pań-ska żona nie byłaby zachwycona, dowiedziawszy się, że w czasie kiedy ona (tu podaje pani w zależności od sy-tuacji: «choruje», «tłucze się po jakichś dziurach na de-legacji*, «reperuje swoje nadszarpnięte zdrowie»), pan