Krótki wzornik listów psujących krew przyjaciółce
1. Młodsza pani pisze z wczasów do
młodszej pani
Moja Kochana!
Oczy mi się kleją, jestem dosłownie już półżywa, ale
mimo to dosłownie pierwszą wolną chwilę, jaką tu mam
od tygodnia, wykorzystuję, aby zgodnie z obietnicą na
pisać do ciebie chociaż kilka słów. Nie wiem naprawdę,
jak wytrzymam tu jeszcze jeden tydzień, jaki mi pozo
stał do końca wczasów, ałe sądząc po tym tygodniu,
który już mam za sobą, będzie to bardzo trudne. No bo
sama powiedz: rano na plaży, po południu na dansingu,
a w nocy na zabawie — dzień w dzień — do piątej rano.
Wiesz dobrze, jak lubię samotność, ale cóż z tego! Od
pierwszego śniadania dosłownie jestem oblegana przez
panów: jeden proponuje wycieczkę samochodem, drugi
jachtem, trzeci znów niedwuznacznie daje mi do zrozu
mienia, że tu o żadnym przelotnym romansie nie ma
mowy, tylko że ma jak najpoważniejsze zamiary. I tak
w kółko! Nie wyobrażasz sobie wprost, jaką muszę być
dyplomatką, aby panowie ci nie pobili się między sobą.
Z moich marzeń o cichym, spokojnym urlopie — po
prostu nici! Żebyś wiedziała, jak ja ci zazdroszczę tego
spokoju, jaki masz wokół siebie! Niestety muszę już
kończyć, bo kołejny absztyfikant z „volvo" nerwowo
trąbi mi pod oknem! Wygląda na bardziej od innych
zrównoważonego — może mi się uda, chociaż raz, pójść
dziś spać przynajmniej o trzeciej!
Do zobaczenia, całuję
Twoja ...
PS. Pamiętasz tę liliową sukienkę, która ci się tak po-dobała na wystawie? Wyobraź sobie, że taką samą ku
piłam tutaj, dosłownie za pół darmo, i — co za traf! —
dostałam do niej również, w identycznym lila kolorze,
piękne, modne, importowane buty!
2. Młodsza pani pisze z wycieczki zagra
nicznej do młodszej pani
Moja Droga Przyjaciółko!
Wyobraź sobie, byliśmy dzisiaj z De Sicą w nocnym lokalu. Siedział on co prawda z jakąś wytworną babką
(jeden pan, który był z nami, twierdził, że to Claudia
Cardinale, drugi, że nie — jakt, że była wytworna), ale
dosłownie przez cały wieczór wodził wzrokiem tylko za
mną, tak że — przyznam ci się szczerze — aż mnie to
krępowało. Siedzę przy stoliku i rozmawiam — patrzy
mi prosto w oczy, tańczę — czuję na sobie jego wzrok,
nawet wtedy, kiedy jestem do niego odwrócona tylem,
idę do toalety — patrzę, a on właśnie wychodzi, na
wprost mnie, z toalety. Ostatecznie nie wyjaśniło się,
jakie miał wobec mnie zamiary, ponieważ kierownik
wycieczki o północy kazał wszystkim iść spać, jako że
wcześnie rano wyjeżdżaliśmy już z Bukaresztu do Kon
stancy. Ale gdyby nie ten wyjazd do Konstancy, nie
wykluczone, że zamiast z Mamai, pisałabym do ciebie
już w tej chwili z Rzymu, skromnie zakładając, że cho
dziło mu tylko o zaangażowanie mnie do jakiegoś swo
jego nowego filmu, a nie o wiele więcej, co przecież
również jest bardzo prawdopodobne. W pierwszej chwili
byłam nawet zła na kierownika wycieczki, że tym wcze
snym wyjazdem do Konstancy zepsuł mi tak ciekawie
zapowiadający się wieczór. Ale teraz, kiedy pomyślę
sobie, że miałoby nas, droga przyjaciółko, na zawsze roz