Polecamy

- laptopy
- reklama w Internecie
- kosmetyki
- wyłączniki
- Docieplenia
- kwasy omega 3
- stomatolog Wilanów

A A A

Krótki wzornik listów psujących krew przyjaciółce cd2

O doktorze, którego tak chwaliłaś, słyszałam tutaj wiele dobrego, ale go niestety nie poznałam, ponieważ opieką nade mną zastrzegł sobie osobiście naczelny lekarz, profesor, jak wiesz, światowa sława. Przyznam ci się, że aż to jest dla mnie krępujące, jak on codziennie nie tylko znajduje czas, aby mnie zapytać o samopoczucie, ale nawet — rzecz, przyznasz, absolutnie bez pre-cedensu — osobiście sprawdzać ręką, czy temperatura moich kąpieli jest właściwa. Nie będę ci już pisała o tym, że kąpiele biorę nie w ogólnych basenach, ale w łazience przy gabinecie naczelnego lekarza, zastrzeżonej tylko dla tych nielicznych pacjentów, którymi on osobiście się opiekuje. Nie będę ci już pisać o tym, że jedzenie przy gotowuje dla mnie specjalnie przez naczelnego wyzna czona kucharka i że potrawy, które przyrządza, niezu pełnie pokrywają się z menu reszty kuracjuszy. Nie będę ci wreszcie pisać o tym, że naczelny lekarz chciał by we mnie widzieć nie tylko kuracjuszkę, co, mając na uwadze fakt, że jest on mężczyzną stosunkowo jeszcze młodym i, jak wiesz, bardzo przystojnym, z manierami światowca, nie jest aż tak zaskakujące. Jestem ci ogro mnie wdzięczna, że namówiłaś mnie na kurację tutaj. Na pewno wrócę z niej wyleczona i — co w naszym wie ku też nie jest bez znaczenia — zupełnie odmłodzona. Serdecznie Cię pozdrawiam Twoja 5. Młodsza pani pisze, obojętne skąd, do starszej p ani Droga Przyjaciółko! Chociaż nie miałam jeszcze niestety przyjemności po znać pani osobiście, zwracam się tak do pani, ponieważ wierzę, że w tym wypadku tylko na panią mogę liczyć jak na prawdziwą przyjaciółkę. Chodzi mianowicie o wy perswadowanie pani mężowi, że powi nien przestać się mną zajmować. Przez wiele tygodni starałam się zrobić to sa ma, nie odwołując się do pani pomocy Tłumaczyłam mu, że dzieli nas zbyt wiel ka różnica wieku, wyjaśniałam, że — ja słyszałam — ma przecież żonę, z którą przeżył już tyle lat, niestety moje argu menty wcale nie trafiają mu do przekonana i spędza ze mną, nie wiem, pod jakimi pretekstami, więcej czasu niż z panią. W tej kłopotliwej dla mnie sytuacji wierzę, że jedyną osobą, która potrafi mu to wyperswadować, będzie pani. Zdaję sobie sprawę, że obarczam panią nie zbyt przyjemną funkcją, ale niech pani sama powie, czy mogłabym w tym wypadku na kimś innym bardziej po legać niż na pani? Lub też czy lepszym wyjściem z sy tuacji byłoby, gdybym się dała przez niego przekonać? W nadziei, że w pełni zrozumie pani, dlaczego właśnie panią postanowiłam obarczyć tą misją, pozostaję z sza cunkiem. Szczerze oddana